logo

Tag : video wizerunkowe

02 lip 2018

Time-lapse z przebudowy sklepu

Były już odpowiedzi na pytania: jak powstaje autobus? jak powstaje tramwaj? jak rosną grzyby?… Czas zobaczyć jak wygląda przebudowa sklepu od samego środka. Znamy nawet sposób na to aby Wam to ułatwić 😉 Przez trzy miesiące nasze kamery do zdjęć poklatkowych rejestrowały jak z niczego powstaje salon wyposażenia łazienek.

>>>
Czas: 3 miesiące
Inwestor/Wykonawca: Komfort Łazienki
Produkcja Time-Lapse: GuruMedia
Kamera: GuruMedia Time-Lapse System Camera

05 lut 2016

Dokumentacja budowy Dune w Mielnie

Rozpoczęliśmy współpracę z grupą Budimex oraz Firmus Group przy realizacji projektu Dune Resort w Mielnie. Będziemy odpowiedzialni za kompleksową dokumentację budowy drugiej części kompleksu.

Na dachu istniejącego już obiektu Dune A zainstalowaliśmy kamerę do zdjęć poklatkowych, które natychmiast przesyłane są na serwer. Zgromadzony w ten sposób materiał posłuży nam do złożenia finalnego materiału w technice time-lapse. Zostanie on uzupełniony o tradycyjne ujęcia filmowe, zebrane podczas wizyt na terenie budowy.

Nie zabraknie także ujęć z drona! Zdajemy sobie sprawę, że dziś ujęcia lotnicze wtykane są w niemal każdą produkcję filmową. Czasami niekoniecznie z sensem… Jednak w wypadku tak spektakularnego przedsięwzięcia jak budowa dużego obiektu nad samym morzem, ujęcia z lotu ptaka są jak najbardziej usprawiedliwione. To dzięki nim możliwe będzie uzyskanie odpowiedniej perspektywy, a co za tym idzie zaprezentowanie walorów lokalizacji.

Na dowód mała próbka.

12 cze 2015

Przepiękny zachód słońca nad Polską w 4K

To była dosłownie chwila. Zobaczyliśmy pierwsze promienie zachodzącego słońca i podnieśliśmy drona do góry.
Nigdy nie wątpliliśmy w to, że Polska to piękny kraj, ale przyznać trzeba, że z lotu ptaka zapiera dech w piersiach!

20 cze 2013

IMAGINK

Z chłopakami z firmy Imagink znamy się od dawna. To ta sama ekipa, z którą pracowaliśmy przy okazji naszej wielkoformatowej wystawy na dworcu PKP Poznań Główny i która ratowała nas dodatkowymi wydrukami na 5 minut (sic!) przed otwarciem innej… ale o tym w innym czasie.

Tym razem role się odwróciły 😉 Chociaż druk wciąż pozostawał spoiwem.
Podjęliśmy się zrobienia filmu o nowej marce zajmującej się dystrybucją maszyn drukujących. I to nie byle jakich! Bohaterka naszego filmu – maszyna drukująca etykiety – kilka dni wcześniej przybyła ze Stanów, a spotkaliśmy się na Międzynarodowych Targach Poznańskich, gdzie Imagink prezentował swój nowy nabytek.

W produkcji najtrudniejsze okazało się… zawrotne tempo, w jakim Colordyne wypuszczała z siebie etykiety! Na szczęście szyna po raz kolejny zdała egzamin.

Przy nagrywaniu zdjęć posiłkowaliśmy się oświetleniem LEDowym, które kochamy coraz bardziej! Lekka konstrukcja i prosty montaż sprawiają, że światła można zabrać dosłownie pod pachę i w ciągu zaledwie kilu minut stworzyć profesjonalne studio, wprawdzie w wydaniu polowym, ale jednak 🙂 Zresztą – przekonajcie się sami, co nam z tego wyszło.

02 lip 2012

POZNAŃ – Lubimy to!

Poznań łączony jest z porządkiem, koziołkami, Festiwalem Malta, Starym Browarem, drużyną piłkarską Lecha i Międzynarodowymi Targami Poznańskimi… To zazwyczaj pierwsze skojarzenia kogoś, kto w stolicy Wielkopolski bywa rzadko, albo kogoś, kto wiedzę o niej czerpie z telewizyjnych przekazów. Ale –  jak każde miasto – także i Poznań ma mnóstwo fantastycznych miejsc i spraw, dzięki którym ci, którzy się tu wychowali postanowili zostać, a wielu z tych, którzy przyjechali na chwilę (np. na studia), przyjęło to miasto jako „swoje”. Zainteresowały nas argumenty stojące za tymi wyborami.

Chcielibyśmy wiedzieć za co tak naprawdę lubimy Poznań – my, jego mieszkańcy. Zapytaliśmy o to przedstawicieli Stowarzyszenia My Poznaniacy, a teraz wyruszamy z dyktafonem na poznańskie ulice, aby poznać zdanie innych mieszkańców.

Film zrobiony był na zlecenie Stowarzyszenia My Obywatele, które dzięki grantowi ze szwajcarskiego programu współpracy z nowymi krajami członkowskimi Unii Europejskiej wspiera rozwój demokracji lokalnej. Trzymamy kciuki i polecamy www.myobywtale.org!

07 mar 2012

Poznańskie koty z dworców PKP i PKS potrzebują pomocy!

Wiedząc z jakimi problemami borykają się dziewczyny opiekujące się kotami z poznańskich dworców PKP i PKS, postanowiliśmy wesprzeć non-profit akcję wyłapania kotów i znalezienia im miejsc, w których będą bezpieczne. Mamy nadzieję, że film, który zrobiliśmy, zainteresuje Was na tyle, aby podzielić się nim i udostępnić go znajomym.

W najbliższych dniach na teren „Wolnych Torów” wjedzie ciężki sprzęt. To oznacza, że żyjące tam koty stracą dom. Wolontariuszki zajmujące się zwierzętami apelują o pomoc.

Od dwóch lat grupa wolontariuszek zajmuje się bezdomnymi kotami mieszkającymi w okolicach dworców PKP i PKS w Poznaniu. Dziewczyny codziennie dokarmiają zwierzęta, leczą chore, wyłapują małe, które można udomowić i sterylizują oraz kastrują dorosłe osobniki, po to, aby stada dziko żyjących kotów nie powiększały się.

Niestety, chociaż Zintegrowane Centrum Komunikacyjne to priorytetowa inwestycja, ani miasto, ani poznańskie schronisko, ani wreszcie PKP nie są zainteresowane pomocą w przeniesieniu zwierząt w bezpieczne miejsca. A koty pozostawione na terenie, na który w najbliższych dniach wjedzie ciężki sprzęt, skazane są na śmierć.

Na „Wolnych Torach” pozostało jeszcze około dziesięciu kotów. Po ich wyłapaniu trafiają one do domu tymczasowego, w którym czekają na nowych opiekunów. Jest to także czas na wyleczenie wszelkich dolegliwości, z którymi często borykają się bezdomne zwierzęta.

Dziewczyny opiekujące się „dworcowymi kotami” wciąż czekają na nowe domy dla swoich podopiecznych. Koty do adopcji to te, które udało się udomowić lub zostały zabrane ze stada w młodym wieku. Starsze, które długo żyły na wolności, potrzebują bezpiecznych zielonych terenów takich jak przydomowe ogródki i działki, stadniny, przyjazne zwierzętom gospodarstwa agroturystyczne itp.

Kot jest zwierzęciem bardzo terytorialnym, przyzwyczaja się do miejsca, po przeprowadzce będzie zdezorientowany, zestresowany. Dlatego po przeniesieniu na nowe miejsce musi pozostać w zamknięciu aby przyzwyczaił się do terenu. Może to być szopa, altana czy woliera. Dopiero kiedy oswoi się z nowym miejscem, przyzwyczai że dostaje jedzenie itp. można go wypuścić – powinno to trwać 10-14 dni — tłumaczy Marta Karbowiak, liderka wolontariuszek zajmujących się dworcowymi kotami.

Co ważne — koty, które znajdą nowy dom wciąż pozostają pod opieką wolontariuszek. Nowi właściciele mogą więc liczyć na pomoc w przypadku problemów zdrowotnych zwierzaka i wszelkie porady kociarek. Wszyscy, którzy mają możliwość przygarnięcia jednego z dworcowych kotów proszeni są o kontakt z wolontariuszkami. Dziewczyny czekają także na wsparcie finansowe. Środki potrzebne są na zakup karmy, opłaty za leczenie zwierząt a także transport kotów do nowych domów.

Wpłat finansowych (również przekazanie 1% podatku) dokonać można na konto Fundacji dla Zwierząt „Koci Pazur” z dopiskiem: „NA RZECZ KOTÓW DWORCOWYCH”: PKO BP 25 Oddział w Poznaniu, 51 1020 4027 0000 1402 0415 2856.

Dzięki uprzejmości Fundacji Koci Pazur można również przekazać 1% podatku. Wówczas w rubryce „cel szczegółowy” wpisać należy „KOTY Z DWORCA PKP/PKS” (KRS: 0000258643).

Osoba do kontaktu: Marta Karbowiak tel. 505552610 email: marta.karbowiak@yahoo.pl

Koty do adopcji http://www.kocipazur.org/index.php?id=1571
Strona na Fb http://www.facebook.com/pages/Pozna%C5%84skie-Koty-z-PKP-i-PKS/194617140633476

17 sty 2012

Film z przyszłością ;)

W ramach naszej współpracy z TriGranit Development Corporation powstało już kilka filmów dokumentujących przebieg prac na budowie nowego dworca kolejowego w Poznaniu. Jednak ten, który prezentujemy dzisiaj jest dla nas szczególny.

Film zapisany na srebrnym pendrive trafił do tuby z Aktem erekcyjnym, która została dziś uroczyście wmurowana do kamienia węgielnego centrum komunikacyjno-handlowego Poznań City Center. Do tuby trafiły też dzisiejsze wydania lokalnych gazet oraz zapisane w formie elektronicznej fotografie spotkanych na dworcu podróżnych i poznaniaków.

Podczas uroczystości Przemysław Terlecki, rzecznik firmy TriGranit żartował na temat elektronicznych pamiątek: Miejmy nadzieję, że za sto lat ktoś będzie w stanie to odczytać.

My także mamy taką nadzieję. A tych, którzy nie chcą czekać tak długo, już dziś zapraszamy na seans 😉

 

 

18 wrz 2011

Jak się reklamować za pomocą video?

Świetnie wyszedł na tym szef kuchni Kevin Warren. Kevin prowadzi małą restaurację w Oakland w stanie Kalifornia i postanowił przedstawić swoją firmę za pomocą krótkiego filmu video.

Dzięki zgrabnej opowieści oraz fajnym ujęciom, udało się stworzyć bardzo przyjazny i ciekawy film dla internauty. Gdybym mieszkał w Oakland, chętnie odwiedziłbym tę knajpkę i spróbował dań, które zostały smakowicie przedstawione na filmie.

W 3,5-minutowym filmie szef kuchni sprzedał swoją filozofię, rozreklamował restaurację oraz zaprosił na prowadzone przez siebie kursy z gotowania, podsumowując – za pomocą obrazu oznajmił, że jest gotowy do pracy z Tobą.

Rewelacja! Czekamy kiedy film znajdzie się na YouTube  i jak powiedzie się video marketing.

Drugi film jest przykładem tego, w jaki sposób można zareklamować nasz specjał pokazując jego przygotowanie od samego początku.

Firma Kraft Foods postanowiła pokazać w jaki sposób robi deser czekoladowy z dodatkiem kawy zniewalającej zmysły – Carte Noire.

Efekt faktycznie zniewalający.

 

Jak zareklamować pizzę? Zrobić film wirusowy! Firma Hell Pizza (Piekielna Pizza) postanowiła nakręcić kilkuczęściowy film z możliwością wyboru kolejnych akcji przez internautę.

Krótkie video pokazuje w jaki sposób pracownicy pizzerrii poświęcają się, żeby dotrzeć z pizzą na czas.

Po roku czasu od umieszczenia całej serii na YouTube, łącznie obejrzało ją 4mln widzów!!!

Chcielibyście mieć tylu odbiorców?  🙂 – Zgłoście się do nas!

14 wrz 2011

YouTube napędza więcej ruchu niż Facebook i Twitter razem wzięte

Jak długo żyje link na portalach społecznościowych? Czy ważniejsza jest jego treść, czy sam fakt publikacji w jakimkolwiek portalu społecznościowym?
Na te pytania odpowiedzieli pracownicy portalu Bitly, którzy przeprowadzili szczegółowe badania publikacji linków na Facebooku, Twitterze i YouTube. Badano jedynie linki umieszczone w opisach i komentarzach. Portal przyjął swój własny współczynnik, nazywając go półtrwaniem („half-life”) – jest to czas, w którym link otrzyma połowę wszystkich kliknięć.W badaniu przetestowano 1000 linków. Średni okres półtrwania linku z informacjami tekstowymi na portalu Twitter wynosi 2,8 godziny a na Facebooku 3,2 godziny. Po tym czasie osiągały punkt, w którym zainteresowanie spada, a potencjalni odbiorcy prawdopodobnie już do niego nie dotrą.

To względnie dosyć mała różnica, aby skupiać się na tym, który serwis jest lepszy. Można przyjąć, że średnia żywotność naszych linków umieszczonych na Facebooku i Twitterze to około 3 godzin. I wydawałoby się, że najlepiej korzystać z obu serwisów jednocześcnie.

 

Chyba, że weźmiemy pod uwagę prawdziwego giganta, czyli  YouTube`a.

Okazało się, że linki prowadzące z najpopularniejszego serwisu video mają okres półtrwania 7,4 godziny! Oznacza to, że w ciągu ponad 7 godzin osiągają połowę wszystkich kliknięć. To niezbity dowód na to, że żywotność linku uzależniona jest od miejsca umieszczenia informacji, a portal video może nam przynieść nawet dwukrotne korzyści.

 

Dlaczego tak się dzieje?
Na Twitterze, Facebooku, Blipie i innych tego typu portalach, dzielisz łącze z innymi użytkownikami, a przez to Twoja informacja dość szybko trafia na dół strony. To powoduje, że nie każdy ma szansę zobaczenia tego, co było publikowane kilka godzin wcześniej. A z badań jasno wynika, że użytkownicy portali społecznościowych niechętnie nadrabiają zaległości.

 

Całkiem inaczej działa YouTube, na którym znajduje się tylko video i treść z nim związana. Siłą rzeczy pojawia się tam mniej nowości i nie ma potrzeby tak częstego przesuwania strony na dół w poszukiwaniu ciekawych informacji. Zupełnie odmienną kwestią jest także dopasowanie treści wyświetlanych na stronie głównej do preferencji odbiorcy, ale to temat-rzeka.

 

Całe badanie portalu Bitly potwierdza, że czytelnicy nie lubią być zasypywani informacjami i w internetowym gąszczu nagradzają lojalnością tych, którzy szanują ich czas. Można wprawdzie zarzucić, że analiza Bitly była zbyt ogólna, ale… Lepiej dmuchać na zimne. A 7,4 w porównaniu do 3 godzin to naprawdę spora różnica. Mamy ponad dwa razy więcej czasu aby zainteresować swoją marką potencjalnego klienta.

 

Warto go nie zmarnować i zainteresować się video marketingiem, dla którego YouTube to idealny serwis.